
Rata wynosi 850 zł.
Bank właśnie pobrał ją z konta, rachunki są zapłacone, a do kolejnej wypłaty powinno spokojnie wystarczyć pieniędzy.
Zostało jeszcze 200 zł.
I pojawia się pomysł:
„A gdybym wpłacił te 200 zł na kredyt?”
Jednorazowo nie wygląda to szczególnie imponująco. Przy kredycie na kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych dodatkowe 200 zł może wydawać się wręcz drobną kwotą.
Ale co, jeśli podobna nadwyżka zostaje Ci również w następnym miesiącu?
I kolejnym?
Wtedy pytanie „czy warto nadpłacać kredyt?” przestaje dotyczyć jednej dodatkowej wpłaty. Zaczyna dotyczyć sposobu, w jaki chcesz spłacać swoje zobowiązanie przez następne miesiące lub lata.
I właśnie na tym skupimy się w tym artykule.
Nie będziemy zastanawiać się, czy należy przeznaczyć wszystkie oszczędności na kredyt. Nie będziemy też analizować całkowitej wcześniejszej spłaty zobowiązania.
Zajmiemy się czymś bardziej codziennym:
czy warto regularnie wpłacać na kredyt trochę więcej niż wynosi obowiązkowa rata i jak robić to z głową?
W tym artykule:
- Czy warto regularnie nadpłacać kredyt?
- Nadpłata nie musi oznaczać kilku tysięcy złotych
- Jedna nadpłata i regularne nadpłacanie to nie to samo
- Najpierw ustal, ile naprawdę możesz przeznaczyć na nadpłatę
- Co miesiąc czy tylko wtedy, gdy zostaną pieniądze?
- Co zrobić z premią lub innym dodatkowym wpływem?
- Nie ustawiaj sobie nadpłaty jak drugiej obowiązkowej raty
- Sprawdź, jak bank rozlicza nadpłatę
- Mniejsza rata czy krótszy okres spłaty?
- Nie oceniaj nadpłacania po jednym miesiącu
- Czasami możesz po prostu zrobić przerwę
- Dwie osoby nadpłacają po 200 zł, ale robią to inaczej
- Po kilku nadpłatach sprawdź, co zmieniło się w kredycie
- Kiedy regularne nadpłacanie może nie pasować do Twojego budżetu?
- Czy warto nadpłacać kredyt? Zrób prosty test
Czy warto regularnie nadpłacać kredyt?
Może warto.
Tylko zanim ustawisz sobie zasadę:
„Od dzisiaj co miesiąc nadpłacam kredyt o 300 zł”
dobrze odpowiedzieć na inne pytanie:
skąd właściwie będzie pochodziło te 300 zł?
Jeżeli jest to rzeczywista nadwyżka, która regularnie zostaje Ci po pokryciu wydatków, dodatkowe wpłaty mogą pozwolić szybciej zmniejszać zadłużenie.
Jeżeli jednak te same 300 zł raz jest nadwyżką, a miesiąc później okazuje się potrzebne na ubezpieczenie samochodu, wizytę u dentysty albo wyższy rachunek za prąd, sytuacja wygląda inaczej.
Dlatego regularnego nadpłacania nie traktuj jak wyścigu.
Nie chodzi o to, żeby co miesiąc za wszelką cenę znaleźć pieniądze na dodatkową wpłatę.
Chodzi raczej o wykorzystanie rzeczywistych nadwyżek finansowych, jeśli chcesz przeznaczać je na szybsze zmniejszanie zadłużenia.
Nadpłata nie musi oznaczać kilku tysięcy złotych
Słowo „nadpłata” może kojarzyć się z większą operacją.
Dostałeś 10 000 zł premii.
Wpłacasz 8000 zł na kredyt.
Bank przygotowuje nowy harmonogram.
Tymczasem nadpłata może być znacznie mniejsza.
Może to być:
- 50 zł – jeżeli właśnie tyle zostało Ci w danym miesiącu,
- 100 zł – jeśli jest to kwota, której nie potrzebujesz na bieżące wydatki,
- 200 zł – gdy taka nadwyżka pojawia się w Twoim budżecie dość regularnie,
- 500 zł – jeżeli pozwalają Ci na to dochody i pozostałe wydatki,
- większa jednorazowa kwota – kiedy pojawi się dodatkowy wpływ.
Nie chodzi nam oczywiście o to, że każda z tych kwot będzie równie sensowna w każdym kredycie.
Chodzi o coś innego.
Nie musisz czekać, aż uzbierasz kilka tysięcy złotych, żeby w ogóle zainteresować się możliwością nadpłaty.
Jeżeli bank i warunki Twojego kredytu pozwalają wygodnie dokonywać dodatkowych spłat, możesz sprawdzić, jak wygląda to również przy mniejszych kwotach.
Jedna nadpłata i regularne nadpłacanie to nie to samo
Załóżmy, że w styczniu wpłacasz dodatkowe 200 zł.
I na tym kończysz.
To jedna nadpłata.
Teraz wyobraź sobie inną sytuację.
- W styczniu wpłacasz 200 zł.
- W lutym kolejne 200 zł.
- W marcu masz większe wydatki, więc niczego nie nadpłacasz.
- W kwietniu wpłacasz 150 zł.
- W maju 250 zł.
- W czerwcu znowu 200 zł.
Tutaj zaczynamy mówić o czymś zupełnie innym — nadpłacanie staje się elementem sposobu spłacania kredytu.
I właśnie dlatego nie należy oceniać całego pomysłu po jednej dodatkowej wpłacie.
Jeżeli zamierzasz nadpłacać przez dłuższy czas, liczy się nie tylko pojedyncza kwota, ale również to, jak kolejne nadpłaty wpływają na pozostałe zadłużenie i harmonogram.
Najpierw ustal, ile naprawdę możesz przeznaczyć na nadpłatę
Tutaj bardzo łatwo przesadzić.
Patrzysz na konto.
Zostało 700 zł.
Myślisz:
„Świetnie. Nadpłacam 700 zł.”
Tylko że za sześć dni przypada termin ubezpieczenia.
I nagle okazuje się, że „wolne” 700 zł wcale nie było wolne.
Dlatego przed nadpłatą zrób prostą rzecz.
Oddziel nadwyżkę od pieniędzy, które tylko chwilowo znajdują się na koncie.
Jeżeli wiesz, że w najbliższych tygodniach czekają Cię większe wydatki, uwzględnij je przed wykonaniem dodatkowej wpłaty.
Nadpłata kredytu nie powinna polegać na tym, że w poniedziałek wysyłasz dodatkowe 500 zł do banku, a w piątek zaczynasz zastanawiać się, skąd wziąć 400 zł na rachunek.
Brzmi banalnie.
Ale właśnie takie banalne rzeczy najłatwiej przeoczyć, kiedy pojawia się motywacja:
„Chcę jak najszybciej zmniejszyć kredyt.”
Co miesiąc czy tylko wtedy, gdy zostaną pieniądze?
To bardzo dobre pytanie, ponieważ nie każdy domowy budżet wygląda tak samo.
Jedna osoba zarabia dokładnie 6000 zł każdego miesiąca i ma bardzo podobne wydatki.
Druga pracuje na prowizji.
- W styczniu zarabia 5500 zł.
- W lutym 8000 zł.
- W marcu 4900 zł.
Czy obie powinny przyjąć zasadę:
„Nadpłacam 300 zł każdego miesiąca”?
Niekoniecznie.
Przy stabilnych dochodach i przewidywalnych wydatkach łatwiej ustalić regularną kwotę, która nie będzie przeszkadzała w prowadzeniu domowego budżetu.
Przy zmiennych dochodach wygodniejsze może być inne podejście:
„Nadpłacam wtedy, kiedy po wszystkich wydatkach rzeczywiście zostają mi dodatkowe pieniądze.”
Nie ma nagrody za wykonanie dokładnie dwunastu nadpłat w roku.
Jeżeli w jednym miesiącu możesz wpłacić 300 zł, w kolejnym 100 zł, a w następnym nic — nadal możesz stopniowo zmniejszać zadłużenie.
Co zrobić z premią lub innym dodatkowym wpływem?
Nie każda nadpłata musi pochodzić z miesięcznej pensji.
Czasami na koncie pojawiają się pieniądze, których normalnie w budżecie nie ma.
- Może to być premia.
- Zwrot podatku.
- Dodatkowe zlecenie.
- Nagroda w pracy.
- Albo inny jednorazowy wpływ.
Załóżmy, że otrzymujesz 4000 zł premii.
Czy całość powinna trafić na kredyt?
Nie mamy podstaw, żeby tak stwierdzić.
Możesz przeznaczyć część na nadpłatę, część zachować, a część wykorzystać na zaplanowany wydatek.
Na przykład:
1500 zł na kredyt, 1500 zł zostaje jako oszczędności, 1000 zł przeznaczasz na coś, co i tak planowałeś kupić.
To oczywiście tylko przykład, a nie gotowa proporcja do skopiowania.
Najważniejsza jest sama zasada:
dodatkowy wpływ nie oznacza automatycznie, że cała kwota musi trafić do banku.
Nie ustawiaj sobie nadpłaty jak drugiej obowiązkowej raty
To jedna z najważniejszych rzeczy w całym artykule.
Masz obowiązkową ratę 900 zł.
Postanawiasz dodatkowo wpłacać 300 zł.
Po kilku miesiącach zaczynasz myśleć:
„Moja rata właściwie wynosi 1200 zł.”
Nie.
Jeżeli mówimy o dobrowolnej nadpłacie, nie zamieniaj jej sobie w głowie w kolejne obowiązkowe zobowiązanie.
To, że przez pięć miesięcy udało Ci się wpłacać dodatkowe 300 zł, nie oznacza, że w szóstym musisz zrobić dokładnie to samo.
Pojawił się większy wydatek?
Zachowaj pieniądze.
Masz słabszy miesiąc?
Nie nadpłacaj.
Potrzebujesz większej kwoty na coś zaplanowanego?
Dostosuj dodatkową wpłatę.
Nadpłacanie ma pomagać Ci w zarządzaniu kredytem, a nie tworzyć nową presję w domowym budżecie.
Sprawdź, jak bank rozlicza nadpłatę
Zanim zaczniesz regularnie przelewać dodatkowe pieniądze, sprawdź jedną bardzo ważną rzecz:
co właściwie stanie się po wykonaniu nadpłaty?
Nie zakładaj, że każdy bank i każda umowa działają identycznie.
Sprawdź między innymi:
- jak wykonać nadpłatę – zwykły przelew nie zawsze musi być tym samym co prawidłowo zlecona częściowa wcześniejsza spłata,
- kiedy zostanie rozliczona – dzięki temu będziesz wiedzieć, kiedy zmiana pojawi się przy kredycie,
- co stanie się z harmonogramem – sprawdź, jak bank pokaże dalszą spłatę po zmniejszeniu zadłużenia,
- czy trzeba wybrać określony wariant – sposób dalszej spłaty może zależeć od produktu i procedury banku,
- czy pojawiają się dodatkowe formalności – lepiej wiedzieć o nich przed pierwszą wpłatą.
To zajmie kilka minut.
A jest znacznie lepsze niż przelewanie pieniędzy przez pół roku i dopiero późniejsze zastanawianie się:
„Właściwie co bank robi z tymi moimi nadpłatami?”
📌 Więcej informacji o zasadach wcześniejszej spłaty kredytów i prawach kredytobiorcy znajdziesz również w materiałach przygotowanych przez Rzecznika Finansowego.
Mniejsza rata czy krótszy okres spłaty?
To może być jeden z najważniejszych wyborów związanych z nadpłacaniem.
Po częściowej wcześniejszej spłacie sposób zmiany harmonogramu zależy od warunków konkretnego kredytu i procedury banku. W praktyce warto sprawdzić, czy dostępne jest zmniejszenie przyszłego miesięcznego obciążenia, skrócenie okresu spłaty albo inny sposób przeliczenia harmonogramu.
I tutaj nie należy wybierać automatycznie jednej możliwości dla każdego.
Jeżeli najbardziej zależy Ci na szybszym zakończeniu kredytu, możesz interesować się rozwiązaniem prowadzącym do skrócenia okresu spłaty.
Jeżeli natomiast chcesz przede wszystkim zmniejszyć miesięczne obciążenie domowego budżetu, możesz patrzeć na efekt w postaci niższych kolejnych rat — jeśli taki wariant jest dostępny dla Twojego kredytu.
Najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, jaki efekt chcesz osiągnąć, zanim zaczniesz mechanicznie dokonywać kolejnych nadpłat.
Bo samo:
„Chcę nadpłacać.”
nie odpowiada jeszcze na pytanie:
„Co chcę dzięki temu zmienić?”
Nie oceniaj nadpłacania po jednym miesiącu
Wpłaciłeś dodatkowe 100 zł.
Otwierasz bankowość.
Patrzysz na kredyt.
I…
nie dzieje się nic spektakularnego.
Kredyt nie zniknął. 🙂
Do końca nadal zostało sporo czasu.
Łatwo wtedy dojść do wniosku:
„Te małe nadpłaty chyba nie mają sensu.”
Tylko że jedna wpłata niekoniecznie mówi wiele o strategii prowadzonej przez kilkanaście czy kilkadziesiąt miesięcy.
Jeżeli chcesz ocenić efekt regularnego nadpłacania, patrz szerzej.
Sprawdzaj, jak zmienia się zadłużenie, harmonogram i przewidywany przebieg dalszej spłaty.
Dopiero wtedy możesz ocenić, czy dodatkowe wpłaty rzeczywiście realizują cel, który sobie założyłeś.
Czasami możesz po prostu zrobić przerwę
Lipiec.
- Wyjazd wakacyjny.
Wrzesień.
- Wydatki związane ze szkołą.
Grudzień.
- Święta.
Styczeń.
- Ubezpieczenie samochodu.
Życie ma wyjątkową zdolność do przypominania nam, że budżet domowy nie jest arkuszem kalkulacyjnym, w którym każdy miesiąc wygląda identycznie.
Dlatego jeżeli nadpłacasz kredyt z własnej inicjatywy, nie widzimy powodu, żeby traktować miesiąc bez dodatkowej wpłaty jak porażkę.
Jeżeli pieniądze są Ci potrzebne na coś ważniejszego, możesz wstrzymać nadpłacanie i wrócić do niego później.
Oczywiście obowiązkową ratę nadal trzeba regulować zgodnie z umową.
Ale dodatkowa wpłata jest czymś innym.
Regularność może pomagać, ale nie powinna odbierać Ci elastyczności.
Dwie osoby nadpłacają po 200 zł, ale robią to inaczej
Spójrzmy na dwie fikcyjne osoby.
Obie spłacają kredyt.
Obie postanowiły nadpłacać średnio około 200 zł miesięcznie.
Pan Adam
Adam ustalił:
„200 zł miesięcznie i koniec. Bez wyjątków.”
Przez kilka miesięcy wszystko działa.
Później pojawia się większy rachunek.
Adam mimo to wykonuje nadpłatę.
Pod koniec miesiąca brakuje mu pieniędzy, więc korzysta z limitu w rachunku.
Nadpłacił kredyt.
Tylko że jednocześnie musiał sięgnąć po inne finansowanie.
Pani Marta
Marta również chce przeznaczać około 200 zł miesięcznie na dodatkową spłatę.
Ale podchodzi do tego inaczej.
Najpierw opłaca bieżące wydatki i uwzględnia to, co czeka ją w najbliższych tygodniach.
W jednym miesiącu wpłaca 250 zł.
W kolejnym 200 zł.
Później nic, bo musi opłacić ubezpieczenie.
Miesiąc później wraca do nadpłat.
Czy możemy zagwarantować, że podejście Marty zawsze będzie finansowo najlepsze?
Nie.
Nie znamy przecież wszystkich parametrów kredytu ani sytuacji obu osób.
Ale z punktu widzenia zarządzania domowym budżetem jej podejście ma jedną dużą zaletę:
nadpłata dostosowuje się do finansów, zamiast zmuszać finanse do dostosowania się do nadpłaty.
I właśnie tak powinno się patrzeć na regularne dodatkowe wpłaty.
Po kilku nadpłatach sprawdź, co zmieniło się w kredycie
To bardzo łatwo pominąć.
Pierwszy miesiąc – 200 zł.
Drugi – 150 zł.
Trzeci – 300 zł.
Czwarty – 100 zł.
Po pewnym czasie człowiek przyzwyczaja się do wykonywania dodatkowych wpłat i przestaje zwracać uwagę na sam kredyt.
A przecież warto sprawdzić rezultat.
Zajrzyj do aktualnych informacji dotyczących zobowiązania i zobacz:
- ile kapitału pozostało do spłaty,
- jak wygląda aktualny harmonogram,
- ile rat pozostało,
- jaka jest wysokość kolejnych rat,
- czy efekt odpowiada temu, czego oczekiwałeś.
Jeżeli czegoś nie rozumiesz, zapytaj bank.
Nie nadpłacaj przez dwa lata tylko dlatego, że kiedyś postanowiłeś, że tak będziesz robić.
Co jakiś czas sprawdź, czy przyjęty sposób nadal ma sens w Twojej sytuacji.
Kiedy regularne nadpłacanie może nie pasować do Twojego budżetu?
Nie każdy musi mieć miesięczny plan nadpłat.
Wyobraź sobie osobę prowadzącą działalność sezonową.
Latem zarabia bardzo dobrze.
Zimą wpływy wyraźnie spadają.
Ustalanie:
„Każdego miesiąca wpłacam dodatkowe 500 zł”
może być dla niej znacznie mniej wygodne niż dokonywanie większych nadpłat w okresach, kiedy rzeczywiście pojawiają się nadwyżki.
Podobnie może być przy pracy prowizyjnej, nieregularnych zleceniach albo w okresie, w którym spodziewasz się większych wydatków.
Regularne nadpłacanie może być wygodne, jeżeli:
- dochody są stosunkowo przewidywalne,
- wydatki nie zmieniają się gwałtownie,
- po ich pokryciu regularnie zostaje nadwyżka,
- dodatkowa wpłata nie powoduje napięcia w budżecie.
Jeżeli Twoje finanse wyglądają inaczej, nie oznacza to, że nie możesz nadpłacać.
Możesz po prostu robić to nieregularnie.
👉 Jeżeli natomiast jesteś dopiero przed zaciągnięciem zobowiązania, możesz sprawdzić nasz ranking kredytów gotówkowych i porównać dostępne propozycje banków pod względem podstawowych parametrów oferty.
Czy warto nadpłacać kredyt? Zrób prosty test
Zamiast szukać jednej odpowiedzi dla wszystkich kredytobiorców, sprawdź swoją sytuację.
| Pytanie | Co warto sprawdzić? |
|---|---|
| Czy regularnie zostają mi wolne pieniądze? | Ustal, czy rzeczywiście jest to nadwyżka, a nie środki na najbliższe wydatki |
| Czy moje dochody są przewidywalne? | Zastanów się, czy stała kwota nadpłaty pasuje do Twojego budżetu |
| Jak bank rozlicza dodatkową wpłatę? | Sprawdź procedurę częściowej wcześniejszej spłaty |
| Co stanie się z harmonogramem? | Zobacz, jaki będzie rzeczywisty efekt nadpłaty |
| Jaki efekt chcę osiągnąć? | Określ, czy zależy Ci np. na szybszym zakończeniu spłaty czy zmianie miesięcznego obciążenia |
| Czy niedługo czekają mnie większe wydatki? | Nie traktuj pieniędzy przeznaczonych na znane potrzeby jako wolnej nadwyżki |
| Czy mogę odpuścić nadpłatę w słabszym miesiącu? | Zachowaj elastyczność zamiast tworzyć sobie drugą „obowiązkową ratę” |
| Czy sprawdzam efekty kolejnych nadpłat? | Co jakiś czas zajrzyj do aktualnego harmonogramu i pozostałego zadłużenia |
Jeżeli po przejściu tej tabeli dochodzisz do wniosku:
„Tak, pieniądze rzeczywiście mi zostają, wiem, jak bank rozliczy wpłatę i chcę przeznaczać część nadwyżki na szybszą spłatę”
to masz znacznie lepszą podstawę do działania niż samo:
„Podobno kredyt zawsze warto nadpłacać.”
Podsumowanie – czy warto nadpłacać kredyt?
Regularne nadpłacanie kredytu może być rozsądnym sposobem na szybsze zmniejszanie zadłużenia. Nie wymaga przy tym, żebyś co kilka miesięcy dysponował kilkoma tysiącami złotych.
Czasami będzie to 100 zł.
Czasami 300 zł.
Kiedy indziej nie nadpłacisz nic.
I właśnie dlatego nie traktuj nadpłaty jak drugiej obowiązkowej raty.
Najpierw sprawdź, czy pieniądze rzeczywiście są wolną nadwyżką. Dowiedz się, jak Twój bank rozlicza częściową wcześniejszą spłatę i co stanie się z harmonogramem. Zastanów się również, jaki efekt chcesz osiągnąć.
A później?
Co jakiś czas sprawdzaj rezultaty.
Bo dobry plan nadpłacania nie powinien brzmieć:
„Muszę wpłacać dodatkowe 300 zł każdego miesiąca, bez względu na wszystko.”
Znacznie rozsądniej brzmi:
„Kiedy mój budżet na to pozwala, część rzeczywistej nadwyżki przeznaczam na dodatkową spłatę kredytu i sprawdzam, jaki daje to efekt.”
Niby niewielka różnica.
Ale dla domowego budżetu może być całkiem duża.
Pytanie do czytelników
A Ty, gdy zostają Ci dodatkowe pieniądze, nadpłacasz kredyt regularnie czy robisz większą wpłatę dopiero wtedy, gdy uzbiera się większa kwota?
Napisz w komentarzu, które podejście lepiej sprawdza się w Twoim przypadku.
Zobacz także:
- Czy nadpłata kredytu się opłaca? – sprawdź, kiedy przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na nadpłatę może mieć sens i co warto uwzględnić przy ocenie jej opłacalności.
- Jak spłacać kredyt szybciej? – poznaj sposoby na przyspieszenie spłaty zobowiązania i zobacz, jak mogą działać dodatkowe wpłaty.
- Czy warto spłacić kredyt wcześniej? – dowiedz się, co sprawdzić, jeśli zamiast regularnych nadpłat rozważasz całkowite zamknięcie kredytu przed terminem.
- Czy można spłacić kredyt wcześniej bez kosztów? – sprawdź, z jakimi zasadami i ewentualnymi kosztami może wiązać się wcześniejsza spłata zobowiązania.
- Jak obliczyć całkowity koszt kredytu? – zobacz, z czego składa się koszt finansowania i jak sprawdzić, ile rzeczywiście kosztuje Cię kredyt.
Najczęściej zadawane pytania: Czy warto nadpłacać kredyt?
W przypadku kredytu konsumenckiego konsument ma prawo w każdym czasie spłacić całość lub część kredytu przed terminem określonym w umowie. Nie trzeba więc czekać, aż minie określona liczba rat. Przed pierwszą nadpłatą warto jednak sprawdzić procedurę obowiązującą w swoim banku.
Może być to możliwe, ale sposób obsługi kolejnych nadpłat zależy od banku i warunków konkretnego kredytu. Jeżeli planujesz wykonywać wiele niewielkich wpłat, sprawdź wcześniej, czy bank przewiduje jakieś ograniczenia oraz jak każda z nich zostanie rozliczona.
Nie ma jednej procedury obowiązującej we wszystkich bankach. W niektórych przypadkach częściową wcześniejszą spłatę można zlecić bezpośrednio w bankowości elektronicznej, a w innych sposób postępowania może wyglądać inaczej. Najbezpieczniej sprawdzić instrukcję dotyczącą konkretnego kredytu.
Sama nadpłata nie musi odpowiadać wysokości standardowej raty. Jeżeli bank umożliwia częściową wcześniejszą spłatę niewielkiej kwoty, możesz nadpłacić mniej niż wynosi miesięczna rata. Pamiętaj jednak, że nadpłata nie zastępuje obowiązkowej raty wynikającej z harmonogramu.
Automatyczne pobieranie raty nie musi wykluczać możliwości dokonania dodatkowej spłaty. Trzeba jednak sprawdzić, jak bank przyjmuje nadpłaty i czy wymagają one osobnej dyspozycji. Nie warto po prostu zostawiać większej kwoty na rachunku i zakładać, że bank automatycznie potraktuje nadwyżkę jako nadpłatę.
Nie każda nadpłata musi oznaczać konieczność podpisania aneksu. To, jakie dokumenty zostaną wygenerowane i czy potrzebne będą dodatkowe formalności, zależy od umowy, produktu oraz sposobu zmiany dalszej spłaty. Informację tę najlepiej sprawdzić bezpośrednio w swoim banku.
Jeżeli dodatkowe wpłaty były dobrowolnymi nadpłatami, zaprzestanie ich nie oznacza rezygnacji ze spłaty kredytu. Nadal obowiązuje Cię spłata rat zgodnie z aktualnym harmonogramem. Możesz więc nadpłacać przez pewien czas, później przestać, a w przyszłości ponownie wrócić do dodatkowych wpłat, jeśli pozwalają na to warunki kredytu.
